Największy wpływ na Davida Beckhama mają dwie osoby. Żona, Victoria i znany amerykański aktor Tom Cruise. "Sporo z nim ostatnio rozmawiałem. Jest moim dobrym przyjacielem, więc poprosiłem go o radę. Powiedział, żebym przyjechał do Los Angeles" - powiedział piłkarz.
Ostatnio Beckham mocno zakumplował się z aktorem. Niedawno, gdy Cruise brał ślub piłkarz koniecznie chciał pojechać na wesele. To rozsierdziło trenera Realu, Fabio Capello. Włoch dostał szału, gdy dowiedział się, dlaczego Beckham nie pojawi się na treningu. To był koniec Anglika w Realu.
Teraz w Los Angeles Galaxy Beckham będzie miał spokój. W klubie będzie traktowany jak bóstwo, więc będzie mógł robić co mu się żywnie podoba. Jak będzie chciał balować z Tomem Cruisem, to nikt nie powie złego słowa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl