Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski żeglarz został bez jachtu

12 października 2007, 15:05
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Roman Paszke musi jeszcze trochę poczekać. Nasz żeglarz będzie samotnie płynął dookoła globu. Ale na razie nie ma na czym. Zaplanowany na jutro w Gdyni chrzest katamaranu "Bioton" został przełożony. Pogoda nie pozwoliła, aby jacht dopłynął do Polski.
Do wtorku jacht nie opuści szwedzkiej stoczni Marstrom Composite w Vastervik, gdzie był budowany. "W nocy padł tu rekord prędkości wiatru - 73 węzły, a ponad 60 to jest 12 w skali Beauforta. W takich warunkach nie sposób jest postawić na wodzie jacht. Do wtorku na pewno go nie zwodujemy" - mówi Paszke.

Na katamaranie "Bioton" Polak chce poprawić rekord samotnego opłynięcia Ziemi bez zawijania do portów, należący do Brytyjki Ellen McArthur (71 dni, 14 godzin, 18 minut i 33 sekundy).
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj