To jej największy sukces w karierze. Dlatego Paulina Ligocka nie kryła radości z wywalczenia w szwajcarskiej Arosie brązowego medalu snowboardowych mistrzostw świata w konkurencji halfpipe. Ale mało brakowało, a Polka mogłaby nawet stanąć na najwyższym stopniu podium.
W pierwszym przejeździe Paulina wywróciłam się na prostym triku i nota była niska. "Po konsultacji z trenerem, moim ojcem, postanowiłam w drugiej próbie
zaryzykować i pojechać trudny program" - opowiada nasza zawodniczka. Wykonała między innymi frontside 900 i frontside 720. Do pełni szczęścia zabrakło jej bardzo niewiele.
"Prawdopodobnie, gdybym przy ostatnim triku chwyciła deskę, byłby złoty medal" - dodała Ligocka.
Polka nie ma czasu na odpoczynek i świętowanie swojego sukcesu. "Pakujemy się, wracamy na chwilę do Polski i wylatujemy na igrzyska X-Games, które odbędą się w Aspen. Z Kolorado przylecę do Turynu, żeby powalczyć na uniwersjadzie. Liczę, że uda mi się zdobyć złoty medal" - oceniła zawodniczka.
Polka nie ma czasu na odpoczynek i świętowanie swojego sukcesu. "Pakujemy się, wracamy na chwilę do Polski i wylatujemy na igrzyska X-Games, które odbędą się w Aspen. Z Kolorado przylecę do Turynu, żeby powalczyć na uniwersjadzie. Liczę, że uda mi się zdobyć złoty medal" - oceniła zawodniczka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|