"Chcemy zaprosić przedstawiciela FIFA do Polski, żeby zapoznał się w prokuraturze z dowodami na korupcję w polskim futbolu. Do tej pory do FIFA i UEFA trafiały tylko informacje od Michała Listkiewicza oraz władz PZPN" - powiedział minister sportu.
FIFA i UEFA wielokrotnie ostrzegały polski rząd przed konsekwencjami zawieszenia zarządu PZPN na mocy artykułu 23. ustawy o sporcie kwalifikowanym. Obie organizacje w ostatnich dwóch latach wielokrotnie żądały zmiany wspomnianego artykułu, który pozwala państwowym władzom ingerować w sprawy związku. A jest on sprzeczny ze statutem FIFA.
Co dalej się stanie z naszymi drużynami, dowiemy się w najbliższych dniach. FIFA popiera decyzję starego zarządu PZPN o zorganizowaniu wyborów nowych władz związku. Zawieszone władze chciały przeprowadzić wybory 31 marca.
Decyzję o zawieszeniu podejmuje komitet wykonawczy FIFA lub komisja ds. nagłych, w której skład wchodzi prezydent FIFA, wiceprezydenci i sekretarz generalny. Czym takie zawieszenie skutkuje? Polska reprezentacja i kluby nie tylko nie mogłyby rozgrywać meczów eliminacyjnych i pucharowych, ale nawet towarzyskich. Nasi sędziowie nie prowadziliby meczów międzynarodowych, wstrzymana byłaby pomoc finansowa i szkoleniowa.
FIFA i UEFA poinformowały, że zawieszony zarząd pozostaje jedynym uznawanym organem władzy w polskim futbolu. A to oznacza, że na sobotnim kongresie UEFA, na którym ma zostać wybrany nowy szef tej organizacji, Polskę i tak będą reprezentować - odsunięci od władzy - Michał Listkiewicz, Eugeniusz Kolator i Zdzisław Kręcina. I dlatego Andrzej Rusko i Tomasz Lipiec chcą jak najszybciej spotkać się z szefami światowej i europejskiej federacji piłkarskiej.