Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy szczypiorniści czekają na finał

12 października 2007, 15:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Reprezentacja Polski jest już w Koenigwinter, małej miejscowości oddalonej o 40 kilometrw od Kolonii. To tam w niedzielę zmierzą się z Niemcami w finale mistrzostw świata. W piątek nie trenowali. Zamiast tego, czekały ich masaże i wypoczynek.

Trener Bogdan Wenta nie chce zbytnio fatygować swoich podopiecznych przed ważnym meczem. Dlatego też z Hamburga nie polecieli do Kolonii samolotem, ale pojechali autokarem. Zaraz po zajęciu miejsc, większość piłkarzy posnęła ze zmęczenia. 400 kilometrów, to sporo jak na jazdę autokarem, ale wyprawa samolotem - jak twierdzi lekarz reprezentacji - byłaby bardziej uciążliwa i mogłaby zagrozić ich zdrowiu. Kilku zawodników wciąż narzeka na drobne urazy i przeziębienie.

"Oczywiście, samolotem bylibyśmy na miejscu szybciej. Ale jakim kosztem - częste przesiadki, różnice temperatur, przeciągi. Tego tylko brakowało, żeby zawodnicy znowu zaczęli chorować. Za dużo energii i wysiłku kosztowało nas przywrócenie ich do stanu używalności, żeby to teraz stracić. A przed nami przecież jest finał mistrzostw świata" - tłumaczy doktor kadry, Maciej Nowak.

Do zdrowia ciągle nie może dojść Damian Wleklak. "Jak się obudziłem w piątek rano, to moja pierwsza myśl była <czy czuję się lepiej>. Niestety, poprawy nie dostrzegłem. Jest nawet trochę gorzej" - mówi, wycierając nos, rozgrywający Wisły Płock. Wleklak z hotelu do autokaru przechodził opatulony w dwie bluzy, kurtkę, czapkę i kaptur. Wyglądał jakby szykował się nie do podróży autobusem, a co najmniej na wyprawę polarną. Ale piłkarz wierzy, że do niedzieli się wykuruje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj