Dziennik Gazeta Prawana logo

Otylia będzie trenowała u głównej rywalki

12 października 2007, 15:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nie do Nowej Zelandii, ale do Brisbane polecą polscy pływacy. Tam będą przygotowywać się do mistrzostw świata w Melbourne. Brisbane to rodzinne miasto Jessiki Schipper - głównej rywalki Otylii Jędrzejczak - rekordzistki świata na 200 m motylkiem - pisze DZIENNIK.

Tak się złożyło, że w ubiegłym tygodniu tamtejsza gazeta "The Courier-Mail" napisała o Otylii, że podczas ostatnich mistrzostw świata walcząc o złoty medal z Schipper zakończyła wyścig w sposób niedozwolony, jedną ręką. "To mnie mobilizuje do walki z Polką" - odpowiedziała w artykule słynna pływaczka.

Dla Australijczyków rywalizacja na 200 m motylkiem pań jest jednym z największych wydarzeń MŚ. To potwierdza trener drużyny gospodarzy Alan Thompson. A miesiąc temu trener Paweł Słomiński cieszył się, że reprezentacja przepracuje trzy najważniejsze tygodnie przed mistrzostwami świata z dala od medialnego szumu, w Nowej Zelandii. "Potrzebujemy spokoju, bo w Australii już na to nie będzie można liczyć" - mówił.

Od kilku miesięcy nasza ekipa miała w Nowej Zelandii zarezerwowany hotel i basen. Ale w ostatniej chwili skrócono godziny korzystania z obiektu. Tego nie można było zaakceptować. Najlepsze warunki znaleziono w paszczy lwa.

Brisbane to miasto nie tylko Schipper, ale i Susan O'Neill, mistrzyni olimpijskiej z na 200 m st. motylkowym z 2000 r., której Jędrzejczak odebrała rekord świata. To miasto, w którym wychowało się kilkunastu innych rekordzistów świata. Pływacy ze stolicy stanu Queensland zdobyli 49 medali olimpijskich. Polacy mają dotąd w dorobku sześć, z czego połowę Jędrzejczak.

Biało-czerwoni w Brisbane będą już 5 marca. "Na szczęście to rozległe miasto, w którym można się schować przed wścibskimi oczami. Znaleźliśmy ośrodek pływacki na obrzeżach metropolii. Nie będzie tam tak łatwo dotrzeć" - zapewnia prezes związku Krzysztof Usielski. Otylia ze spokojem przyjęła informację o tym, że zgrupowanie będzie Australii. Często powtarza, że to wspaniały kraj i dobrze się w nim czuje, a nawet mogłaby w nim mieszkać.

Zadowolony ze zmiany miejsca jest także mistrz świata na 200 m stylem motylkowym Paweł Korzeniowski. "W Brisbane jest podobny klimat do tego, jaki panuje w Melbourne, a to jest ważne w ostatnim okresie przygotowań. A to, że ktoś może się interesować jak trenuję, zupełnie mi nie przeszkadza. Może się najwyżej wystraszyć" - mówi zrelaksowany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj