Polska jest potęgą pływacką, dlatego nasi pływacy zdobędą na mistrzostwach świata dużo medali. Trener kadry Paweł Słonimski na chłodno wykalkulował, że spodziewa się od trzech do sześciu krążków. "To będą dla nas najważniejsze starty przed igrzyskami olimpijskimi w Pekinie" - powiedział dzień przed wylotem do Australii.
"W Australii dowiemy się, jaki jest potencjał tej obiecującej grupy, a co za tym idzie - jaki jest potencjał polskiego pływania. Ostatnie rekordy pod względem liczby polskich medali w mistrzostwach Europy na długim i krótkim basenie cieszą, ale pamiętajmy, że w wielu konkurencjach Stary Kontynent zdecydowanie odstaje od reszty świata" - dodał Słonimski, mając na myśli gospodarzy i Amerykanów.
Ale oczywiście mamy swoich mistrzów w kadrze - Otylię Jędrzejczak, Pawła Korzeniowskiego, Pawła Kizierowskiego czy Mateusza Sawrymowicza. To pewniacy, ale trener widzi jeszcze kilka osób, które mogą sprawić niespodziankę. "Sławek Kuczko już należy do czołówki światowej. Wierzę, że w stylu klasycznym udowodni to medalem" - dodał trener.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl