Dziennik Gazeta Prawana logo

Słynny tenisista nie zagra, bo się... całował

12 października 2007, 16:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To się nazywa mieć pecha. Chorwacki tenisista Mario Ancić złapał mononukleozę - chorobę wirusową, którą najłatwiej można się zarazić przez całowanie. Bo wirusy łatwo przenoszą się przez ślinę. Z tego powodu nie zagra przez co najmniej 2 miesiące.

22-letni Ancić już od kilku źle się czuł. W końcu poszedł do lekarza i okazało się, że zapadł właśnie na mononukleozę. Przez to może zapomnieć o grze przez najbliższe tygodnie. Najpewniej powróci na korty dopiero 27 maja, bo wtedy rozpocznie się wielkoszlemowy turniej French Open.

Mario Ancić jest na wysokim, 11. miejscu w rankingu ATP. Kiedy miał 12 lat, był piłkarzem Hajduka Split. Potem przerzucił się na tenis. Ale ostatnio bardzo lubi grać w waterpolo. Jako tenisista zarobił prawie 3 miliony dolarów. To pozwala mu na wygodne życie w Monte Carlo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj