Z trenerem nie można zadzierać. Przekonała się o tym słynna chińska łyżwiarka Wang Meng. Po niedawnych igrzyskach azjatyckich trzykrotna medalistka olimpijska szczerze powiedziała, co sądzi o nowym szkoleniowcu, Li Yanie. Została za to wyrzucona z reprezentacji.
I to na kilka dni przed najważniejszymi zawodami w sezonie. W dniach 9-11 marca odbędą się w Mediolanie mistrzostwa świata w short tracku. Tydzień później w Budapeszcie odbędą się mistrzostwa świata teamów. Ale jednej z faworytek do medalu, Wang Meng, tam zabraknie.
"Usunięcie z kadry to kara za moje niemądre zachowanie w czasie igrzysk azjatyckich. To było wysoce nieodpowiedzialne, aby wygłaszać takie uwagi" - kajała się brązowa medalistka na 1500 metrów.
Podczas olimpiady w Turynie Wang Meng zdobyła trzy złote medale - złoto na 500 metrów, srebro na 1000 i brąz na 1500 metrów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl