Pierogi ruskie, schabowy, kopytka. Tym najchętniej raczy się Lidia Chojecka, dwukrotna złota medalistka halowych mistrzostw Europy w lekkiej atletyce. "Jem to, na co mam ochotę. Nie ukrywam, że jem dużo" - opowiadała po przylocie z Birmingham, gdzie zwyciężyła na dystansie 1500 i 3000 metrów.
"Czy ja prawidłowo odżywiam się?" - zastanawiała się Chojecka. "Chyba tak, choć nie ukrywam, że jem dużo. Spokojnie daję radę zjeść dwa obiady" - odpowiedziała sobie najlepsza polska biegaczka średniodystansowa.
Chojecka, która ma bardzo prostą receptę na wąską talię. "Wszystko dzięki ciężkim treningom, na których wszystko spalam. Poza tym mam szybką przemianę materii, no i u mnie w rodzinie wszyscy są szczupli" - cieszyła się halowa mistrzyni Europy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl