Dziennik Gazeta Prawana logo

Australijski pływak stracił głowę dla narzeczonej

12 października 2007, 16:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gazety na Antypodach aż huczą od plotek na temat Hackettów. Nowozelandczyka AJ - szaleńca, który zapowiedział skok na bungee o długości 1,5 km (z helikoptera) i australijskiego pływaka Granta - najlepszego długodystansowca świata, który stracił głowę dla narzeczonej - pisze DZIENNIK.
Ten drugi, niepobity mistrz na 1500 m, to jeden z bohaterów narodowych Australii. Jednak w marcu w mistrzostwach świata, u siebie w Melbourne, Hackett może ponieść pierwszą porażkę od 10 lat. Media wszystko zwalają na ślub z pop gwiazdeczką, australijską Edytą Górniak, Candice Alley.

Śliczna blondynka zupełnie zawróciła w głowie pływakowi. Trenerzy musieli zmieniać plany szkoleniowe, układać zajęcia tak, by Grant mógł przygotowywać się do ślubu. Młodzi zamieszkali w Melbourne, gdzie odbędą się mistrzostwa. To jednak dodatkowo skomplikowało sprawę. Grant to zawodnik klubu z Gold Coast. Jego dotychczasowy trener Denis Cotterell, który zna go jak własną kieszeń, stwierdził, że nie jest w stanie wziąć odpowiedzialności za przygotowania Hacketta. Szkoleniem zajął się Ian Pope. "Grant zmienił się jako sportowiec, przewartościował swoje życie, ale to nie oznacza, że stracił zapał do wygrywania" - broni zawodnika Pope.

To przewartościowanie, to przede wszystkim deklaracja, że chce pogodzić życie osobiste z próbą zdobycia 3. z rzędu tytułu mistrza olimpijskiego w Pekinie. "Melbourne to część przygotowań do tego wyzwania" - zapewnia Hackett.

Tabloidy drwią jednak pisząc, że więcej czasu spędza w jacuzzi niż basenie. Trenerzy zaś musieli przyznać, że jego szanse na sukces zmalały. To zresztą nie tylko wina miłości. Rok temu Hackett przeszedł operację barku i od tego czasu nie zbliża się do swoich rekordów. Jego rekord świata to 14.34,56, ale w tym sezonie pływał 20 s wolniej. Mateusz Sawrymowicz jest od niego lepszy o ponad 4 s. Od Polaka szybszy jest zaś Rosjanin Jurij Priłukow.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj