Nasz strongman czegoś takiego jeszcze nie przeżył. Mariusz Pudzianowski w popłochu musiał uciekać z hotelu podczas zawodów na wyspie Kish. Dlaczego? Wszystko przez irańskie kobiety, które zrobiły sobie zdjęcie z jednym z zawodników. To bardzo nie spodobało się miejscowym władzom, które wpadły w szał i przerwały turniej. Sportowcy w obawie o swoje zdrowie jak najszybciej opuścili Iran.
Nie tak wyobrażał sobie inaugurację sezonu Pucharu Świata strongmanów najsilniejszy człowiek globu. "Byłem na wszystkich kontynentach, ale czegoś takiego
jeszcze nie widziałem. Kobiety, z którymi robiliśmy sobie zdjęcia, aresztowano, a zawody przerwano. Podobno, robiąc sobie fotki z fankami, obraziliśmy cały naród irański!" - kręci
głową "Pudzian".
Dwie kobiety poprosiły Norwega Haugena, by wziął je na ręce i zrobił sobie z nimi zdjęcie. Gdy zobaczyli to policjanci to wpadła w szał. Obie kobiety skuli w kajdanki i zabrali do więzienia. Zawody zostały przerwane. Po tym incydencie zawodnicy w obawie o swoje bezpieczeństwo zabrali paszporty z hotelu i uciekali z Iranu. "Jednego jestem pewien - nigdy więcej moja noga nie postanie w tym kraju!" - mówi na łamach "Super Expressu" Mariusz.
Dwie kobiety poprosiły Norwega Haugena, by wziął je na ręce i zrobił sobie z nimi zdjęcie. Gdy zobaczyli to policjanci to wpadła w szał. Obie kobiety skuli w kajdanki i zabrali do więzienia. Zawody zostały przerwane. Po tym incydencie zawodnicy w obawie o swoje bezpieczeństwo zabrali paszporty z hotelu i uciekali z Iranu. "Jednego jestem pewien - nigdy więcej moja noga nie postanie w tym kraju!" - mówi na łamach "Super Expressu" Mariusz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|