Otylia Jędrzejczak nadal jest w świetnej formie. Polska pływaczka wygrała w półfinale na swoim ulubionym dystansie 200 m motylkiem i jutro powalczy o złoto. Kilkanaście minut wcześniej startowała w finale na 200 m dowolnym, ale celowo odpuściła sobie walkę o medal. Uznała, że lepiej zostawić siły na drugą konkurencję.
To strategia, którą często stosują pływacy. Najpierw zgłaszają się do kilku konkurencji, a potem - po zorientowaniu się w eliminacjach i półfinałach, w jakiej formie są ich rywale - wybierają te, które mogą zakończyć z powodzeniem. Tak samo dziś zrobiła nasza pływaczka.
Jutro zatem emocji nie zabraknie. Otylia powalczy o najcenniejszy krążek, a może nawet uda jej się odebrać rekord świata największej rywalce, Jessice Schipper. Finały zaczynają się o 11.00 polskiego czasu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|