Bramkarz drużyny hokejowej Calgary Flames nie wytrzymał napięcia. Podczas meczu pierwszej rundy Pucharu Stanleya Jamie McLennan uderzył kijem Johana Franzena z Detroit Red Wings. Został za to zawieszony na pięć spotkań, a jego klub zapłaci 100 tysięcy dolarów kary.
Jamie McLennan nie wystąpi w pięciu meczach. Ale na wykonanie kary będzie musiał poczekać do przyszłego sezonu, bo zespół z Calgary odpadł już z rozgrywek. Władze ligi NHL zastosowały również kilka kar doraźnych. Trener zespołu Jim Playfair musi zapłacić 25 tysięcy dolarów, zaś klub aż 100 tysięcy dolarów.
"Jestem zaskoczony takim wyrokiem, ale mam duży szacunek do władz ligi i przyjmę go z pokorą" - kajał się bramkarz Calgary Flames. "Cała moja profesjonalna kariera jest przykładem na to, że nigdy nie chciałem skrzywdzić żadnego przeciwnika" - dodał Jamie McLennan.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|