Są rzeczy ważne i ważniejsze. Dla Sylwii Gruchały w tej chwili priorytetową sprawą są przygotowania do igrzysk olimpijskich w Pekinie. Dlatego nasza florecistka postanowiła porzucić studia. Nasza zawodniczka skupi się tylko na sporcie.
Gruchała dwa lata temu zaczęła studia w Wyższej Szkole Psychologii w Sopocie i - jak mówiła - znalazła swoje miejsce. "Niestety, musiałam je porzucić na czas przygotowań do igrzysk olimpijskich w Pekinie" - mówi zawodniczka.
"Czeka mnie tyle pracy, że nie jestem w stanie połączyć sportu ze studiami. Psychologia jest jednak głęboko w moim sercu, że na pewno wrócę na studia" - zapewnia w rozmowie ze "Sportem".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane