Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomasz Gollob trenuje przed Grand Prix

13 października 2007, 14:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tomasz Gollob, jako jedyny z Polaków przyjechał do Wrocławia kilka dni wcześniej przed Grand Prix Europy. Chce się zapoznać z nawierzchnią. "Po tym poznaje się prawdziwych zawodowców" - opowiada DZIENNIKOWI Marek Cieślak, trener reprezentacji Polski żużlowców.

"Na tor dowieźliśmy w tym roku trochę nowej nawierzchni i Tomek chciał zobaczyć jak zachowuje się jego sprzęt". Najlepszy polski zawodnik ostatnich lat już w piątek od rana pracował przy motocyklach. "Jestem bardzo zadowolony z moich silników marki GM" - mówi Tomasz Gollob.

"Jawy już odstawiłem w kąt. Mam nadzieję, że pech, który ostatnio miałem we Wrocławiu, już mnie opuścił. Stadion Olimpijski w ubiegłych latach nie był moim ulubionym obiektem. Raz miałem defekt, który pozbawił mnie finału, innym razem ostro zaatakował mnie Nicki Pedersen i straciłem szansę na świetne miejsce" - dodaje.

Dobrą jazdę polskiego zawodnika i szóste miejsce w Grand Prix Włoch docenili także angielscy bukmacherzy. Przed pierwszą imprezą mistrzostw świata w Lonigo fachowcy od Williama Hilla za każdego funta postawionego na Polaka płacili 26. Teraz stawka spadła do 11. Mniej płacą tylko za lidera klasyfikacji Nickiego Pedersena oraz zawodników startujących w Atlasie Wrocław: Australijczyka Jasona Crumpa i Duńczyka Hansa Andersena.

"Wydaje się, że trzeba będzie mieć świetny dzień, żeby wygrać to Grand Prix. Tor jest mniej przyczepny niż w meczach ligowych. Niewiele to da, że jestem zawodnikiem miejscowej drużyny" - mówi DZIENNIKOWI Andersen.

W dobrej dyspozycji jest także Wiesław Jaguś, który niespodziewanie w swym debiucie w GP w Lonigo stanął na podium. "Powtórzyć sukces z Włoch będzie ciężko, ale trzeba walczyć" - twierdzi.

Kolejny z reprezentantów Polski Jarosław Hampel podczas wczorajszego treningu przed Grand Prix Europy testował swoje motory. "Miałem ostatnio duże problemy ze sprzętem. Kupiłem trzy nowe silniki i teraz musi być lepiej" - zapewnia zawodnik leszczyńskiej Unii, który był ósmy podczas inauguracyjnych zawodów we Włoszech.

O kompromitacji w Lonigo chce jak najszybciej zapomnieć Rune Holta. "Gorzej niż pojechałem dwa tygodnie temu, wystartować już się nie da" - mówił śmiejąc się Norweg startujący w mistrzostwach świata, jako reprezentant naszego kraju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj