Rekord świata na 100 metrów stylem dowolnym wynosi 53,30 sekundy. Taki wynik osiągnęła Niemka Britty Steffen. Ostatnio Australijka Libby Lenton przepłynęła ten dystans w czasie 52,99 sekundy, ale Międzynarodowa Federacja Pływacka (FINA) nie chce uznać rekordu. Pływaczka wynajęła więc adwokata, który ma jej pomóc.
Podczas niedawnego meczu USA - Australia, Libby Lenton wystartowała w mieszanej sztafecie 4x100 metrów. Osiągnęła rewelacyjny czas 52,99 sekundy. To mniej niż rekord świata, ale działacze FINA nie chcą uznać wyniku. Orzekli, że Australijka popłynęła tak szybko, bo się ścigała z mężczyznami, a poza tym to nie było w oficjalnych zawodach.
"Działacze FINA nie mogą mi odebrać mojego wyniku. Wiem, że płynęłam tak szybko i mogę to zrobić jeszcze raz. Czas, który osiągnęłam, był prawdziwy. Nawet jeśli ktoś twierdzi, że nie jest to oficjalny rekord świata, to nie ma znacznia, bo wszyscy wiedzą, e tego dokonałam" - przyznała pływaczka.
Ale dla pewności wynajęła adwokata, który ma wywalczyć dla niej rekord w sądzie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz