Liczyła, że powtórzy sukces z 2004 roku i wygra wielkoszlemowy turniej na kortach Rolanda Garrosa (z pulą nagród 15.264 mln euro). Nic z tego. Rosjanka Anastazja Myskina odpadła już w pierwszej rundzie. Rozgromiła ją Amerykanka Meghann Shaughnessy 6:0, 6:1.
Mecz trwał tylko 38 minut. Tyle potrzebowała Anastazja Myskina, żeby odpaść z prestiżowego turnieju. "W styczniu przeszłam operację stopy i po dłuższej przerwie wyszłam na kort, a po miesiącu treningów przyjechałam tu, żeby się przekonać, jak jest z moją nogą. Jednak nie jest najlepiej, bo oprócz strachu, że kontuzja się odnowi, to wciąż mnie boli przy większym wysiłku" - tłumaczyła się Rosjanka.
W środę z turnieju odpadł także jej utytułowany rodak, Marat Safin. Półfinalista Roland Garros z 2002 roku przegrał z Serbem Janko Tipsarevicem 4:6, 4:6, 5:7. Dużo kłopotów miała również Maria Szarapowa, rozstawiona z numerem drugim. Wiceliderka pokonała Francuzkę Emilie Loit 6:3, 7:6.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|