Dziennik Gazeta Prawana logo

Pobił rekord w biegu na 100 m, ale mu go nie zaliczyli

13 października 2007, 15:23
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Wszystko poszło na marne. Podczas mityngu lekkoatletycznego w Nowym Jorku, Amerykanin Tyson Gay w biegu na 100 metrów uzyskał czas lepszy o 0,01 s. Niestety wynik nie został zaliczony. Dlaczego? Wszystkiemu jest winien zbyt silny wiatr.
Gay biegł przy niedopuszczalnym w przepisach warunkujących ustanowienie rekordu świata, wietrze - ponad 3,4 km/h. Dlatego rekord świata na tym dystansie nadal należy do Jamajczyka Asafy Powella, który przebiegł "setkę" w czasie 9,77.

Amerykański sprinter po zawodach nie rozpaczał. "Nie jestem sfrustrowany tym, że nie pobiłem rekordu świata. Cieszę się, że wygrałem bieg" - powiedział Tyson Gay.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj