Co prawda w 107. edycji Golfowego US Open Tiger Woods zajął "tylko" drugie miejsce. Ale zupełnie się tym nie przejął, bo w tym samym czasie w życiu osobistym wygrał coś o wiele bardziej cennego. Jego żona, piękna szwedzka modelka Elin Nordegren, urodziła mu córeczkę.
Nic dziwnego, że Woods miał kłopoty z precyzyjnym trafianiem do dołka. Gdy grał na polu golfowym, jego myśli były skupione zupełnie na czymś innym. Sportowiec martwił się o żonę, która w tym samym czasie rodziła dziecko w szpitalu. Słynny golfista od razu po turnieju pojechał na salę porodową, żeby zobaczyć dopiero co narodzoną córeczkę - Sam Alexis.
Jak sam pisze na oficjalnej stronie internetowej, to szczególny czas w życiu jego rodziny, którym chce się cieszyć przez najbliższe tygodnie. A wolne ma do 5 lipca, kiedy to weźmie udział w kolejnych zawodach. Później czeka go kolejny turniej wielkoszlemowy - British Open.
Woods to najlepszy golfista na świecie. Od początku kariery w 1996 roku wygrał aż 77 turniejów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl