Organizatorzy Vuelta a Espana nie chcą powtórki z Tour de France i zapowiadają ostrą walkę z dopingowiczami. Hiszpanie przeznaczą specjalne środki (180 tysięcy euro) na dodatkowe kontrole. Kolarze jednak wcale się nie boją. W środę wpadł kolejny zawodnik, Kazach Andriej Kaszeczkin z Astany.
"Pomimo dużej liczby kontroli dopingowych, tak wielu pozytywnych wyników testów nie ma w żadnym innym sporcie. Traci na tym wiarygodność kolarstwa" - poinformował w wydanym oświadczeniu organizator Vuelta a Espana, Unipublic.
Kolarze zgłoszeni do wyścigu dookoła Hiszpanii będą poddawani już w sierpniu nieplanowanym kontrolom. Dwa dni przed rozpoczęciem rywalizacji w Vigo (30 sierpnia) wszyscy uczestnicy zostaną przebadani przez służby medyczne. Podczas wyścigu przeprowadzane będą badania krwi i moczu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|