Czasami warto zrobić dobry uczynek - uznała słynna tenisistka. Maria Szarapowa pojedzie do Czarnobyla i zobaczy na własne oczy skutki awarii elektrowni atomowej sprzed 21 lat. W lutym piękna Rosjanka przekazała 100 tysięcy dolarów na pomoc ludziom poszkodowanym w wypadku.
Szarapowa lubi pomagać potrzebującym. Parę miesięcy temu tenisistka została ambasadorem dobrej woli Programu Rozwoju Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ). Za pracę na rzecz społeczności międzynarodowej Rosjanka dostaje jedynie dolara miesięcznie, a koszty podróży pokrywa z własnej kieszeni.
Jednak z tego powodu piękna Maria nie zbiednieje. Tenisistka zarobiła w zawodowej karierze na kortach już ponad dziewięć milionów dolarów. Jak sama żartuje - "pomoc ludziom znaczy więcej niż kupno nowych butów".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|