Igrzyska olimpijskie w Pekinie będą takie, że mucha nie siada. Dosłownie. Dwóch chińskich wieśniaków chce do sierpnia przyszłego roku wyłapać nawet 80 procent owadów w Pekinie. Guo Zhanqi i Ji Guijan na początek zajmą się parkami i publicznymi szaletami.
Muchy są prawdziwym utrapieniem mieszkańców Pekinu. Z pomocą przyjdą Guo Zhanqi i Ji Guijan, którzy zadeklarowali się, że do sierpnia przyszłego roku wyłapią nawet 80 procent owadów - pisze dziennik "China Daily".
Poza tym chcą również namówić władze Pekinu, żeby zlikwidowały brudne szalety, a zamiast tego budowali "ekologiczne toalety", w których muchy już nie mogłyby się rozmnażać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|