"Zaatakował mnie jakiś wirus, całą noc wymiotowałem, miałem biegunkę. Teraz trzyma mnie z kolei 39-stopniowa gorączka, czuję się jakbym w ogóle nie miał siły. Ledwo żyję..." - powiedział PAP 36-letni Błaszczyk.

Reklama

W czwartek wycofał się z rywalizacji w grze podwójnej (przed rokiem w Stuttgarcie zdobył z Wang Zeng Yi srebro ME), nie przystąpił też do meczu z Mołdawianinem Vladimirem Semipeadniim. Wcześniej grał w drużynówce, w której Polacy zajęli dziewiąte miejsce.

W dorobku Błaszczyka jest dwanaście medali ME, ale żadnego w singlu. Następna okazja nadarzy się za rok w Gdańsku i Sopocie. Przed czeskimi zawodami był w dobrej formie, w Lidze Mistrzów i niemieckiej ekstraklasie pokonał m.in. złotych medalistów ME Białorusina Władimira Samsonowa i Szweda Jana-Ove Waldnera.