Dziennik Gazeta Prawana logo

Walka na meczu. Ochrona zagazowała kibiców

30 października 2010, 16:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To był prawdziwy koszmar. Gdy na trybunach zaczęli bić się chuligani, ochroniarze rozpylili w sali gaz. Najbardziej ucierpieli zwykli kibice, którzy nie mieli jak uciekać z hali, bo wyjścia ewakuacyjne były zamknięte.

Prawdziwi kibice przyszli na jeden z hitów hokejowych rozgrywek między Unią Oświęcim a GKS Tychy. Niestety, w czasie zawodów kilkunastu chuliganów rozpętało piekło na trybunach. Ochrona nie mogła sobie poradzić z szalikowcami i, bezmyślnie, rozpyliła gaz - pisze "Przegląd Sportowy". Przerażeni ludzie nie mogli uciec z sali, bo wyjścia były zabarykadowane. "Wyjście ewakuacyjne było zamknięte. Nie było jak wynieść pani, która zemdlała" -opisuje "Przeglądowi Sportowemu" jeden z widzów.

Meczu nie dało się ukończyć - zawodnicy i sędziowie nie byli w stanie utrzymać się na łyżwach. Sportowcy, jak i kibice płakali i kasłali, a wentylacja nie dawała sobie rady z oparami gazu. Dlatego zapadłą decyzja o przerwaniu spotkania. Wydarzeniami w hali zajmie się policja, która ni tylko dopadnie chuliganów, ale sprawdzi, czy ochroniarze nie naruszyli prawa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj