Mecz z gospodarzami miał pokazać prawdziwą wartość podopiecznych Wiktora Pysza i zweryfikować ich aspiracje do awansu. Niestety od pierwszych minut biało-czerwoni dali się zepchnąć do głębokiej defensywy. W pierwszej tercji oddali tyko dwa strzały.

Reklama

Stojący między słupkami Rafał Radziszewski długo ratował zespół przed utratą bramki. Skapitulował dopiero w 15 minucie, kiedy Andrij Michnow wpakował krążek z najbliższej odległości.

W ostatniej minucie drugiej części gry, kiedy Ukraińcy prowadzili już 3:0, nadzieję w serca Polaków wlał Grzegorz Pasiut. Jednak po zaledwie 35 sekundach myślenie o osiągnięciu korzystnego wyniku wybił im z głowy Oleg Szafarenko.

W trzeciej tercji bramek kibice nie oglądali i mecz zakończył się wynikiem 4:1 dla gospodarzy. We wcześniejszych środowych spotkaniach Kazachstan rozbił Litwę 7:0, a Wielka Brytania w takim samym stosunku Estonię.

Polacy walczą w kijowskim Pałacu Sportu o powrót do grona szesnastu najlepszych drużyn świata. Ostatni raz wywalczyli awans w 2001 roku na turnieju w Grenoble pod wodzą obecnego selekcjonera kadry.

Polska - Ukraina 1:4 (0:1, 1:3, 0:0)
Bramki: dla Polski - Grzegorz Pasiut (40); dla Ukrainy - Andrij Michnow (15), Oleg Szafarenko (24, 40), Oleg Tymczenko (35). Kary: Polska - 10; Ukraina - 12. Sędziował: Jan Hribik (Czechy).