Rajdowiec stał na specjalnym stelażu przymocowanym do górnego skrzydła dwupłatowca. W drugiej części filmu Solberg skakał z asystentem ze spadochronem, a w trzeciej był drugim pilotem odrzutowego samolotu.

Reklama

"Przeżyłem bliskie spotkanie z siłami natury, z szybkością i wysokością, szczególnie wtedy, gdy dwupłatowiec zaczął nagle pikować. Skok ze spadochronem nie dostarczył przykrych wrażeń, ale odrzutowiec dał mi uczucie wielokrotnych przeciążeń, zwłaszcza wtedy, gdy pilot nieoczekiwanie zrobił cztery szybkie pętle. Nigdy nie brakuje mi adrenaliny i z przyjemnością zrobię to jeszcze raz, lecz szybka jazda samochodem rajdowym daje większe emocje" - zwierzył się Solberg norweskiemu dziennikowi VG.

37-letni Solberg zapowiedział też, że w rajdach samochodowych zamierza startować jeszcze przez przynajmniej 3-4 lata.

"Czuję, że jestem teraz w najlepszym wieku i okresie mojej kariery. Myślę o ponownym tytule mistrza świata, jeszcze nie czas na emeryturę" - powiedział norweski kierowca.