Startujący w Tour de France norwescy kolarze Thor Hushovd i Edvald Boasson Hagen podczas sobotniego etapu jechali z żałobnymi opaskami. Chcieli w ten sposób uczcić ofiary piątkowych zamachów w tym kraju, w których zginęło 91 osób.
"Jestem wstrząśnięty tym, co się dzieje w Norwegii. Nie mogłem spać i oglądałem przerażony telewizję. Start w sobotnim etapie był jedyną rzeczą, którą mogłem zrobić dla ofiar i ich rodzin. Jechałem dla nich" - powiedział Thor Hushovd reporterom telewizji TV2.
Jak podkreślił, to, co się stało w Norwegii jest dla niego zupełnie niezrozumiałe, wstrząsające i przerażające. "Po czymś takim cieżko przejść do rzeczywistości i dzisiaj zastanawiałem się podczas jazdy, jaki sens ma to, co robię w stosunku do tego, co się stało tam, daleko, w domu" - dodał.
W piątek siedem osób zginęło w wyniku wybuchu bomby w centrum Oslo, a kolejne 84 zostały zastrzelone na wyspie Utoya, gdzie odbywał się obóz młodzieżówki Norweskiej Partii Pracy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|