"Wielka Pętla" wraca do belgijskiego miasta po ośmioletniej przerwie. W 2004 roku żółtą koszulkę lidera wywalczył w Liege Szwajcar Fabian Cancellara, który najszybciej przejechał krótki i płaski prolog. Rywalizację obserwowało ponad 200 tysięcy kibiców. Ten sam odcinek (6,1 km) kolarze pokonają 30 czerwca 2012. Będzie to czwarty start Tour de France w Belgii. Wyścig rozpoczynał się także m.in. w Holandii, Niemczech, Szwajcarii, Luksemburgu, Irlandii i Monako.

Reklama

Kolejne jazdy indywidualne na czas zaplanowano na 9. i 19. etapie, ale już znacznie dłuższe, bo liczące 38 i 52 km. Ich mety wyznaczono odpowiednio w Besancon i Chartres.

W czasówkach dobrze sobie radzą i tegoroczny zwycięzca Australijczyk Cadel Evans, i trzykrotny triumfator (2007, 2009-2010) Hiszpan Alberto Contador (w listopadzie czeka go przesłuchanie przez Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu - ws. podejrzenia o stosowanie niedozwolonych środków podczas TdF 2010). Jednak nowe podjazdy sprawiają, że rosną szanse Europejczyka, jeśli wystartuje.

Zalicza się do nich Mur de Peguere, o nachyleniu sięgającym momentami nawet 18 proc. To rzadkość w tej imprezie.

Ciekawie zapowiada się również końcówka siódmego etapu. "Zawodników czeka prawie 6-kilometrowa wspinaczka o średnim nachyleniu 8,5 procenta. Dodaliśmy finiszowe 270 metrów, w tym 60 metrów o nachyleniu 20,2 procent" - powiedział dyrektor zawodów Christian Prudhomme.

Łącznie etapów górskich ma być cztery, pagórkowatych pięć, a płaskich dziewięć. Wyścig zakończy się 22 lipca na Polach Elizejskich w Paryżu.