Dziennik Gazeta Prawana logo

Piękna polska sportsmenka opowiedziała o trudnym dzieciństwie

29 listopada 2011, 09:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piękna polska sportsmenka opowiedziała o trudnym dzieciństwie
Newspix
Jest piękna, młoda i ma na swoim koncie sporo sukcesów, nie tylko sportowych. Jednak jej życie nie zawsze przypominało bajkę. Sylwia Gruchała nasza najlepsza florecistka, opowiedziała o trudnym dzieciństwie.

Gdy miała 6 lat jej matka wyjechała do Stanów Zjednoczonych. Do Polski przyjechała po 10 latach, na 12 miesięcy. Sylwia i jej trójka starszego rodzeństwa została z tatą, ale jego też straciła. Ojciec umarł gdy miała 15 lat. Niepełnoletnią jeszcze Sylwią zaopiekowały się starsze siostry.

Florecistka miała żal do matki, że nie była na pogrzebie ojca. "Dzisiaj już jej nie oceniam. Każdy ma swoje życie i swoje decyzje. Widujemy się czasem, gdy jadę do USA na zawody. Zawsze jest wielka radość ze spotkania, ale też dystans, bo jesteśmy sobie obce" - mówi Gruchała w wywiadzie dla "Wysokich Obcasów".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło fakt.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj