Na licytację wystawiono również koszulki zawodników, piłki z ich podpisami, szaliki oraz zdjęcia gwiazd futbolu z autografami. Z tych gadżetów największą popularnością cieszył się trykot pomocnika Lecha Poznań Rafała Murawskiego z towarzyskiego meczu Polska - Niemcy rozegranego we wrześniu na PGE Arenie Gdańsk. Nabywca zapłacił 1700 złotych.

Reklama

"Licytację sportowych pamiątek, z których dochód przekazujemy na różne cele charytatywne, prowadzimy od pierwszej edycji turnieju. Nigdy nie udało nam się jednak zebrać tak pokaźnej kwoty. Jestem pod wielkim wrażeniem hojności pewnej osoby, która z własnej woli wyłożyła 40 tysięcy złotych, chociaż w tej licytacji nie miała konkurentów i mogła kupić rakietę za znacznie niższą sumę" - powiedział PAP pomysłodawca oraz główny organizator turnieju Olgierd Moskalewicz

"Uzyskaną kwotę zamierzamy rozdzielić pomiędzy ośrodek szkolno-wychowawczy w Rzepczynie, dom dziecka w Świdwinie, Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy oraz chorego młodego piłkarza z Polic Mariusza Harbatowicza" - dodał były zawodnik Pogoni Szczecin, Wisły Kraków i Arki Gdynia.

W finale drużyna "Przyjaciele Gadochy" (jak nazywano Stefana Moskalewicza - PAP), w której poza Moskalewiczem-juniorem występowali: Jarosław Krupski, Grzegorz Niciński, Mariusz Jop, Marek Zając, Dariusz Dźwigała, Andrzej Miązek, Maciej Stolarczyk i Marek Motyka, wygrała z Pogonią Szczecin 8:5.

W imprezie wzięło udział wielu znanych piłkarzy, m.in.: Dariusz Pietrasiak, Łukasz Garguła, Tomasz Jarzębowski, Krzysztof Pilarz, Michał Łabędzki, Marcin Zając i Przemysław Kaźmierczak.

Królem strzelców turnieju został Bartosz Ława ("Przyjaciele Gadochy"), a najlepszym zawodnikiem wybrano byłego reprezentanta Polski Pawła Skrzypka, który zagrał w ekipie szczecińskich... lekarzy. W imprezie wzięło udział osiem drużyn.