Radni nie byli jednomyślni, bowiem organizacja tak dużych zawodów wiąże się z ogromnymi kosztami. Budżet imprezy wynosi 260 mln złotych, z czego 35 procent - czyli ok. 90 mln złotych będzie musiało wyłożyć miasto. Do tego dochodzą spore wydatki związane z modernizacją obiektów. Dlatego tylko siedmiu radnych głosowało za, sześciu było przeciw, a aż 14 się wstrzymało.
Zgoda radnych to dopiero początek drugiej drogi, jaką czeka miasto, które w marcu zostało oficjalnie jednym z sześciu kandydatów do organizacji MIO w 2018 roku. Chęć przeprowadzenia zawodów wyraziły również Buenos Aires, Glasgow, Guadalajara, Medellin i Rotterdam.
- poinformowała PAP dyrektor Wydziału Sportu UM Poznania Ewa Bąk.
Jak dodała, finansowe gwarancje rządu są kluczowe w staraniach miasta o organizację imprezy. - dodała Bąk.
Pomysłodawcą MIO jest przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Jacques Rogge. Pierwszym gospodarzem był w 2010 roku Singapur, a za dwa lata młodzi sportowcy wystartują w Nankinie. W Chinach wystąpi ok. 3800 zawodników pomiędzy 15 a 17 rokiem życia, którzy rywalizować będą w 26 dyscyplinach. W styczniu tego roku w Innsbrucku odbyła się natomiast pierwsza edycja zimowych igrzysk.
Poznań miał ogromną szansę zostać gospodarzem MIO w 2014 roku. Dotarł do ścisłego finału, ale stosunkiem głosów 42:47 przegrał z chińską kandydaturą.
- wyjaśniła Bąk.
MKOl w lutym przyszłego roku ogłosi krótką listę miast-finalistów (dwóch lub trzech), a gospodarz trzeciej edycji MIO będzie znany w lipcu 2013 roku.