Dziennik Gazeta Prawana logo

Ministra Mucha mimo klęsk rozdaje kosmiczne nagrody

20 sierpnia 2012, 08:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Joanna Mucha
Joanna Mucha/Newspix
Na ministrę sportu Joannę Muchę po klęsce piłkarzy na Euro 2012 i słabych wynikach olimpijczyków w Londynie spadła lawina krytyki. Złego słowa nie powiedzą o niej jednak podwładni.

O nich szefowa potrafi zadbać! I nie żałuje pieniędzy! Tylko w tym roku – a jest dopiero sierpień – nagrody finansowe dostali już niemal wszyscy urzędnicy resortu sportu. Średnio każdy po niemal 2000 złotych - donosi "Fakt".

Nagrody mają charakter uznaniowy i przy ich przyznawaniu brane są pod uwagę kwestie dotyczące m.in. złożoności realizowanych zadań, wykazywania inicjatywy, zaangażowanie w wykonywaną pracę oraz wykonywanie dodatkowych zadań wykraczających poza zakres czynności pracownika - tyle, dość niejasne zasady przyznawania nagród w ministerstwie Joanny Muchy. W sporcie nagrody dostają ci, którzy mają najlepsze wyniki. W resorcie sportu - niemal każdy. Coś, jakby w duchu olimpijskim - liczy się udział - szydzi "Fakt".

- informuje Magdalena Sadowska z ministerstwa sportu. Średnia premia to niemal dwa tysiące złotych. Łaskawość pani minister kosztowała więc już podatników ponad 370 tys. zł. Do końca roku daleko. Może się nawet podwoić!

Ministra Mucha najwidoczniej bardzo lubi rozdawać pieniądze. Zamiast jednak inwestować w osiągających dobre wyniki sportowców, zamierza wkrótce wesprzeć... działaczy sportowych, których na co dzień tak krytykuje. Według planów resortu, nagrody dla "leśnych dziadków" mogą pochłonąć nawet cztery miliony złotych! - informuje "Fakt". To niemal 18 tysięcy na jednego działacza! 

Naprawdę sowite nagrody czekają jednak na szefów spółki PL2012, która przygotowywała mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Prezes spółki Marcin Herra i jego zastępca Andrzej Bogucki mogą dostać za swoją pracę nawet półtora miliona złotych! - powiedziała "Faktowi" Katarzyna Kochaniak, rzeczniczka Muchy. Wygląda więc na to, że ministra sportu w kategorii "najwyższe nagrody" mogłaby liczyć na tytuł pracodawcy 2012 roku. A gdyby była taka dyscyplina sportu, to i na złoty medal! - pisz"Fakt".

>>>Czytaj także: Rolicki: Speckomisja topór na szyję koalicji

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło fakt.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj