Agnieszka Radwańska mogła się wreszcie wyluzować. "Isia" poszła na zakupy ze swoją siostrą, Urszulą. Przed meczem z Szarapową rodzeństwo zawarło umowę, że jeśli Aga wygra, to kupi dla siebie i Uli drogie torebki Louisa Vuittona.
"No i wygrałam, więc dziś wieczorem jedziemy na zakupy" - cieszyła się po meczu "Isia". Stres związany z występem przed tak liczną publicznością (ponad 20 tysięcy widzów) był na pewno ogromny, więc taki wspólny wypad z młodszą siostrą na pewno dobrze jej zrobi.
Polka starała się nie zwracać uwagi na trybuny. "Grałam swoje. W drugim secie dałam się zdominować Szarapowej, ale ona się wtedy naprawdę nieźle wkurzyła, potem jednak wszystko wróciło do normy" - mówiła Radwańska.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|