Najlepsza polska tenisistka sprawiła wiele radości. Agnieszka Radwańska dotarła aż do czwartej rundy US Open. Niestety, walkę o ćwierćfinał przegrała z Shahar Peer. Mimo porażki "Isia" zasłużyła na uznanie. "Czasami przychodzi taki mecz, gdy się nie wygrywa. Wtedy się z tego śmieję w szatni" - powiedziała 18-latka.
Radwańska nie zagra w ćwierćfinale US Open. Ale kibice i tak się cieszą z występu "Isi" na kortach w Nowym Jorku. W końcu Agnieszka dzięki dobrej grze przypomniała całemu światu o polskim tenisie.
O porażce z Peer musi jak najszybciej zapomnieć. "Teraz wiem, że nie można grać tylu meczów w ciągu kilku dni. Występowałam w singlu, deblu i mikście. W przyszłości muszę się nad tym zastanowić" - powiedziała "Isia".
Najważniejsze, że Agnieszka zebrała niezbędne doświadczenie. A w wieku 18 lat już przebiła się do elity światowego tenisa. W przyszłości może być tylko lepiej. Trzymamy kciuki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|