Radwańska nie zagra w ćwierćfinale US Open. Ale kibice i tak się cieszą z występu "Isi" na kortach w Nowym Jorku. W końcu Agnieszka dzięki dobrej grze przypomniała całemu światu o polskim tenisie.

O porażce z Peer musi jak najszybciej zapomnieć. "Teraz wiem, że nie można grać tylu meczów w ciągu kilku dni. Występowałam w singlu, deblu i mikście. W przyszłości muszę się nad tym zastanowić" - powiedziała "Isia".

Najważniejsze, że Agnieszka zebrała niezbędne doświadczenie. A w wieku 18 lat już przebiła się do elity światowego tenisa. W przyszłości może być tylko lepiej. Trzymamy kciuki.