Skończyła się zabawa. Rano Leo Beenhakker zafundował naszym kadrowiczom rozrywkę (wyścigi gokartów), a już po południu piłkarze wrócili do normalnych zajęć. Przy ogromnej ulewie trenowali wszyscy oprócz Jacka Krzynówka. Nie mamy jednak się czego obawiać, bohater z Lizbony jest tylko lekko poobijany i na pewno zagra z Finlandią.
Do kraju wyleciał już Grzegorz Bronowicki, który i tak nie zagrałby w Helsinkach z powodu nadmiaru żółtych kartek. Został natomiast Marcin Wasilewski, który również musi pauzować.
Pozostali trenowali na pełnych obrotach. W zajęciach przeszkadzał tylko ulewny deszcz. Trening był luźny, zawodnicy "bawili się" z piłkami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl