Tak zachowują się prawdziwi mistrzowie. Nasza najlepsza pływaczka Otylia Jędrzejczak wraz z kolegą z kadry Pawłem Korzeniowskim odwiedziła dzieci chore na raka. "Motylia" już od paru lat pomaga Klinice Onkologii i Hematologii Dziecięcej we Wrocławiu.
Maluchy bardzo ucieszyły się z wizyty gwiazd światowych pływalni. Dla gości przygotowały prezenty i krótkie przedstawienie. W ich imieniu za odwiedziny podziękowała kierownik kliniki. "Dla dzieci to wielki dzień. Gdy tylko przyszła Otylia, od razu na ich twarzach pojawiły się uśmiechy" - powiedziała profesor Alicja Chybicka.
"Motylia" nie pozostała dłużna. Mistrzyni olimpijska bawiła się i rozmawiała z cierpiącymi na raka pociechami. Jakby tego było mało. Jędrzejczak przeznaczyła pieniądze z licytacji jednego ze swoich medali na leczenie dzieci. Dlaczego? " Bo traktuję klinikę jak drugą rodzinę" - stwierdziła pływaczka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl