Kibice Formuły 1 już zacierają ręce. W popularnym programie motoryzacyjnym "Top Gear" pojawi się Lewis Hamilton. Brytyjczyk przejechał się już po torze w angielskim Dunsfold Park "samochodem za rozsądną cenę".
Czyli Suzuki Lianą, która ma niewiele wspólnego z bolidem McLarena. O tym, czy Lewis Hamilton poprawi rekord toru tajemniczego kierowcy "Top Gear", czyli "Stiga" kibice będą mieli okazję przekonać się w niedzielę wieczorem.
Wiadomo tylko, że Hamilton jechał po mokrym torze. Oznacza to, że miał trudniejsze warunki. Podobno poprosił już prowadzącego program Jeremy'ego Clarksona, żeby pozwolili mu się przejechać na suchym torze - podaje oficjalna strona "Top Gear".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|