To nie są udane święta dla Scotta Skilesa. Tuż przed wigilią trener koszykarskiej drużyny Chicago Bulls dowiedział się, że właśnie stracił pracę. Szefowie klubu stracili cierpliwość po kolejnej porażce zespołu.
Z dwudziestu pięciu meczów pod wodzą Scotta Skilesa, koszykarze z Chicago wygrali w tym sezonie zaledwie 9. Jeszcze nie wiadomo kto go zastąpi na stanowisku trenera.
Co ciekawe wiceprezes Byków pochwalił Skilesa. "Scott pomógł nam na wiele sposobów, a co najważniejsze - uczynił ponownie nasz zespół drużyną respektowaną w całej NBA. Dlatego decyzja o jego zwolnieniu była tak trudna" - powiedział Jon Paxson.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|