W Barcelonie ostatnio źle się dzieje. Drużyna gra poniżej oczekiwań, trenerzy się kłócą, a piłkarze swoje smutki topią w alkoholu. Niestety niektórzy zapominają o starej zasadzie - "Piłeś? Nie jedź!".
Ostatnio z alkoholem "z deczka" przesadził... Deco. Portugalski pomocnik zamiast grzecznie wracać do domu taksówką, wsiadł do swojego auta i ruszył do domu. Jechał bardzo wolno... aż za wolno. Jego ostrożna jazda przykuła uwagą policjantów strzegących porządku w stolicy Katalonii.
Deco proponował funkcjonariuszom, że zostawi auto i weźmie taksówkę, ale dzielni stróże prawa nie dali się zwieść. Poprosili zawodnika o poddanie się testowi na obecność alkoholu we krwi. Zawartość wynosiła 0,35 promili przekraczając dozwoloną granicę 0,25.
30-letni Deco ukarany został grzywną wysokości 600 euro i cofnięciem prawa jazdy na trzy miesiące.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|