Wszystko jest już jasne. Zamiast Afryki będziemy mieli Amerykę Południową. Organizatorzy Rajdu Dakar zapowiadali zmiany, ale chyba nikt nie spodziewał się, że kierowcy pojadą za rok przez Argentynę i Chile. Przyszłoroczny rajd wystartuje w Buenos Aires i tam też będzie miał swoją metę. W Buenos ma być bezpiecznie. Ataków terrorystycznych organizatorzy nie przewidują.
Znany jest również termin przyszłorocznego Rajdu Dakar. Zacznie się on 3 stycznia, skończy 18, a kierowcy pojadą nietypowo - przez Argentynę i Chile.
Rajd wystartuje w Buenos Aires i tam też się skończy, po tym jak uczestnicy pokonają 9 tysięcy kilometrów.
Zmiana lokalizacji spowodowana jest zajściami, jakie miały miejsce w tym roku. Rajd nie wystartował z przyczyn bezpieczeństwa - grożono atakiem terrorystycznym na terenie Mauretanii.
Organizatorzy postanowili przenieść rajd, ale nie chcieli, by stracił on swój pustynny charakter.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|