20-letni bramkarz Górnika Zabrze, Mirosław Kuczera, w końcówce towarzyskiego meczu w Rybniku - po pechowej interwencji - uderzył głową w słupek. "Stracił na moment przytomność. Potem odwiozłem go samochodem do lekarza, który stwierdził amnezję wsteczną" - opowiada Jan Zieleźnik, kierownik zabrzańskiego zespołu.
Po badaniu lekarskim okazało się, że Kuczera pamiętał swoje imię i nazwisko, adres, ale miał problemy z rozpoznaniem dni tygodnia czy miesięcy i dat - pisze portal sport.pl.
Zawodnik przebywa na obserwacji w szpitalu w Zabrzu Biskupicach. Badanie wykazało lekki obrzęk mózgu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|