Dziennik Gazeta Prawana logo

Chinyama ma chore serce

25 lutego 2008, 05:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piłkarze Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski pokonali warszawską Legię 1:0, ale wynik spotkania szybko zszedł na dalszy plan. Przedstawiciele gospodarzy na pomeczowej konferencji prasowej pokazali wyniki badań, z których rok temu jasno wynikało: napastnik Legii Takesure Chinyama ma chore serce i nie powinien grać w piłkę. "Niech prezes każdego klubu zastanowi się, czy ważniejsze są dla niego pozycja w tabeli, czy zdrowie i życie zawodnika!" - apelował wstrząśnięty właściciel klubu z Wielkopolski, Zbigniew Drzymała.

Chwilę po tym, jak piłkarze obydwu drużyn zeszli z boiska, lekarz Dyskobolii Jacek Jaroszewski wyjaśnił ze szczegółami, dlaczego grodziski klub rozstał się z reprezentantem Zimbabwe - informuje "Fakt".

"Według trzech niezależnych kardiologów zmiany w EKG Chinyamy w marcu ubiegłego roku wykluczały go z zawodowego uprawiania sportu. Takie zmiany mogą wystąpić także u zdrowego człowieka, dlatego zaplanowaliśmy dodatkowe badania w Instytucie Medycyny Tropikalnej w Poznaniu. I wtedy Takesure i jego menedżer nagle zniknęli" - opowiadał na konferencji klubowy lekarz.

Na poważnie zmartwionego zdrowiem Chinyamy wyglądał zwłaszcza Drzymała. "Obserwowałem karierę piłkarską 'Tolka' osobiście. Byłem na zgrupowaniu, podczas którego zadebiutował w naszym zespole. Jego kariera w Grodzisku zaczęła nabierać rumieńców, ale w momencie zagrożenia zdrowia i życia zawodnika postanowiłem z niego zrezygnować. Już raz byliśmy świadkami śmierci bardzo młodego piłkarza naszego klubu i nie chcieliśmy ryzykować powtórki z tego tragicznego wydarzenia" - wytłumaczył "Faktowi" zszokowany właściciel klubu z Wielkopolski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj