Był trenerem reprezentacji Polski, teraz umiera w przytułku. Ryszard Kulesza, twórca polskiej szkoły trenerskiej - "kuleszówki", leży w schronisku przeraźliwie chory i samotny. Cierpi dodatkowo na chorobę Alzheimera.
Kulesza prowadził reprezentację Polski w latach 1978-1980. O tym jednak mało kto już pamięta. Podobnie jak o losach samego selekcjonera, umierającego w jednym z przytułków.
"On jest jak roślina. Nie wstaje, nie poznaje, nie je i nie mówi" - mówi "Gazecie Krakowskiej" jego przyjaciel Stanisław Kralczyński.
Kulesza to człowiek, który wypowiedział zdanie, do dziś rozjuszające kibiców z Warszawy. "Cała Polska widziała" - bił się w piersi po tym, jak Legia zdobyła mistrzostwo Polski w 1993 roku. Po jego wystąpieniu tytuł został "wojskowym" odebrany. Do dziś nie udowodniono, że Legia kupowała lub sprzedawała mecze w tamtym okresie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl