Kibice z Serbii to dopiero mają pomysły. Co tam dobra gra, liczy się skóra. Przez rasistowskie uprzedzenia fanów Boracu Cacak z serbskiego zespołu za wszelką cenę chce odejść piłkarz z Ghany, Solomon Opaku. I nic dziwnego. Właśnie został napadnięty i pobity przez fanatyków własnego klubu.
Opaku został pobity przez dziesięciu mężczyzn po meczu ligowym. Napastnicy zostali już zatrzymani pod zarzutem napaści rasistowskiej.
Sam Opaku jest załamany tym, co mu się przytrafiło. "Wracałem z dwoma przyjaciółmi do hotelu, gdy ktoś mnie z tyłu uderzył. Gdy się odwróciłem zobaczyłem dziesięciu kibiców Boracu, którzy zaczęli mnie kopać i krzyczeli, że nie znoszą czarnuchów" - opowiada.
Piłkarz wie jedno - nie chce już grać w Europie. "Chcę wracać do domu i to najszybciej jak to możliwe" - ostrzega.
Kibice Boracu nie pierwszy raz nie zaakceptowali czarnoskórego zawodnika w swoim klubie. Dwa lata temu, z tych samych powodów, odejść musiał z Boracu Mike Tamwanjira z Zimbabwe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|