Tego jeszcze nie było. Prezydenci różnych krajów żywo interesują się futbolem, ale przywódca Boliwii bije wszystkich na głowę. Evo Morales, pierwszy indiański prezydent tego kraju, właśnie podpisał pierwszy w życiu kontrakt piłkarski z klubem Litoral, grającym w La Paz.
Prezydent Morales od dawna grywał w piłkę, ale do tej pory głównie w meczach towarzyskich. Wcześniej zdarzało mu się kopać piłkę w drużynach... lokalnych związków hodowcy kokainy - wyśledził serwis zczuba.pl.
Kiedy do Moralesa zgłosili się przedstawiciele klubu Litoral, ten wcale się nie zastanawiał. 47-latek jest już wpisany do składu rezerw klubu z La Paz. A kto wie, kiedy przebije się do pierwszej drużyny? Być może jest to tylko kwestia czasu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl