Dziennik Gazeta Prawana logo

Chińczycy ukradkiem wnieśli znicz na Mount Everest

8 maja 2008, 09:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sztafeta z ogniem olimpijskim dotarła w czwartek na Mount Everest, najwyższą górę świata. Chińskie władze, aby uniknąć protestów ze strony Tybetańczyków, dla których jest to święte miejsce, aż do ostatniej chwili ukrywały moment wniesienia pochodni.

W ekspedycji, która wniosła ogień na szczyt Czomolungmy, było 31 alpinistów. Organizatorzy podkreślali, że w jej skład, prócz stanowiącego większość w Chinach narodu Han, wchodzili także Tybetańczycy i członkowie mniejszości Tujia.

Sztafecie olimpijskiej towarzyszyły nadzwyczajne środki bezpieczeństwa, nie tylko z powodu ekstremalnych warunków pogodowych. Zarówno od strony Nepalu, jak i od strony Chin służby bezpieczeństwa obu państw starały się zapewnić, aby na trasie sztafety nie było żadnych incydentów.

Po stłumieniu marcowych protestów w Tybecie sama idea wniesienia olimpijskiego ognia na szczyt świętej dla Tybetańczyków góry budziła wiele kontrowersji. Międzynarodowy Komitet Olimpijski nie zdecydował się jednak na zmianę ustalonej wcześniej trasy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj