Fatalny okres w życiu Lewisa Hamiltona. Czego się nie tknie, to spartoli. Kierowca McLarena w ostatnich dwóch wyścigach Formuły 1 nie zdobył nawet punktu, za to został ukarany za rozbicie trzech bolidów (swojego i dwóch rywali). Postanowił odpocząć i przesiadł się do żaglówki. Niestety, jego udział w regatach w południowej Anglii zakończył się... kolejną karą - donosi "Fakt".
Gwiazdor Formuły 1 został w weekend członkiem 17-osobowej załogi na jachcie Hugo Boss. Zadebiutował na wodzie wspaniale, bo jego jacht wygrał wyścig.
Cieszył się z sukcesu tylko sześć godzin, bo ekipa Hamiltona została zdyskwalifikowana za to, że tuż przed startem staranowała inną łódkę. Przy zderzeniu z jachtem Atomic nieuważni żeglarze złamali rywalom maszt. Straty szacuje się na prawie 40 tysięcy euro. Strach pomyśleć, co Hamilton może wywinąć podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|