Czy sytuacja, w której reprezentant kraju nie wiem, czy i gdzie będzie grał w kolejnym sezonie, jest normalna? Raczej nie. Ale Arkadiusz Radomski nie uważa też, że jest to podwód do wstydu. "Nie uważam się za piłkarza bezrobotnego, tylko za szukającego klubu. I jakoś przez myśl mi nie przeszło, że mam się z tego powodu czuć głupio" - wyjaśnia piłkarz.
Radomski nie chce wracać do ekstraklasy, woli grać za granicą. "Na razie zleciłem szukanie klubu w Niemczech. Interesuje mnie przede wszystkim 1. Bundesliga. Ale niewykluczone, że w pewnym momencie rozszerzymy zakres poszukiwań" - powiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
Reprezentant Polski przyznał też, że przeraża go bałagan w polskiej piłce. "Ostatnio próbowałem zrozumieć, na czym polega problem z miejscami w ekstraklasie, kto może w niej zagrać, komu grozi degradacja, a które kluby mogą się jeszcze odwołać" - powiedział piłkarz. A jeszcze dochodzą fuzje, przenoszenie klubów do innych miast, czy kupowanie spółek. "Szczerze mówiąc, nic z tego nie zrozumiałem" - dodał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|