Dziennik Gazeta Prawana logo

Żużlowiec nie zgadza się na dietę

2 października 2008, 03:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Żużlowiec nie zgadza się na dietę
Żużlowiec nie zgadza się na dietę/Inne
Wszyscy doskonale pamiętamy, że zwycięzca ostatniego Grand Prix Włoch na żużlu Hans Andersen miał problem z tym, by zaaklimatyzować się we Wrocławiu. Wydaje się, że znamy przyczynę niepowodzeń "Hansiora" w Atlasie. Żużlowiec miał tam kłopoty z działaczami przez to, że nie przestrzegał zasad klubowego dekalogu.

Nie jest tajemnicą, że jedna z osób pracujących w Atlasie nakryła Duńczyka przed meczem w restauracji McDonald`s. W jednej ręce zawodnik trzymał hamburgera, w drugiej olbrzymi pojemnik z coca-colą. Andersen usłyszał później, że prowadzi niesportowy tryb życia, bo niewłaściwie się odżywia - czytamy w "Fakcie".

To, co robi Atlas, przypomina prowadzenie małego dziecka za rączkę. W końcu żużlowcy to profesjonaliści. Jeśli podpisują kontrakt, to zobowiązują się do zdobywania jak największej ilości punktów, a nie do tego, co będą jeść, pić, czy też jak mają spędzać wolny czas. Droga prowadząca do celu jest mało istotna. No i Andersen rozstał się z Wrocławiem, bo nie mógł odmówić sobie smaku hamburgerów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj